Nie dopytał o nic — od razu wygenerował trzy warianty tekstu i sam dopowiedział rekomendację, na jakiej platformie użyć którego.
Rekomendacja Haiku: wariant 2 na LinkedIn (bardziej formalny), wariant 1 na FB, wariant 1→link przy DM do znajomych.
Przeszukał historię rozmów, nie znalazł kontekstu o AiPMC jako produkcie i zamiast zgadywać — zadał pytania doprecyzowujące. Tekst finalny nie powstał w tej turze.
- Na jaką platformę i w jakim stylu? → LinkedIn (formalny/eksperck) / Facebook (luźniejszy) / uniwersalny na oba
- Co ma być głównym CTA? → Zapis na kurs (link) / Kontakt do mnie po szczegóły / Zapis na listę oczekujących
Odpowiedź: Facebook, luźniejszy → kontakt/wiadomość po szczegóły.
- Pełna nazwa i termin kursu — czy „AiPMC” to skrót od czegoś, i kiedy się odbywa?
- Jedno zdanie: dla kogo jest i co daje — podobna formuła do WWAI (weekendowy, live, decyzyjność zamiast narzędzi) czy coś innego?
Rozmowa zakończyła się na tym etapie — Sonnet czekał na te dwie informacje, zanim napisałby gotowy tekst.
Przeszukał przeszłe rozmowy pod kątem AiPMC/WWAI, samodzielnie zrekonstruował kontekst (nazwę WWAI, ROI, klasyfikację danych, certyfikat AIPMC-F, limit 15 osób) i od razu dostarczył trzy gotowe warianty — świadomie zostawiając [DATA] i cenę do uzupełnienia zamiast zgadywać.
Opus świadomie użył słowa „warsztat/wyzwanie” zamiast „kurs” (zgodnie z komunikacją WWAI) i zostawił [DATA] oraz cenę jako pola do ręcznego uzupełnienia, zamiast zgadywać.
Podobnie jak Opus, najpierw przeszukał przeszłe rozmowy (dwa różne zapytania), żeby zrekonstruować kontekst AiPMC/WWAI. Wyróżnia się tym, że każdy wariant zaadresował do konkretnej osoby przez placeholder [imię], dodał twarde dane (85% firm z incydentem cyber, 27% z polityką AI) i rozpisał strukturę dnia 1/dnia 2 warsztatu.
Fable jako jedyny konsekwentnie zostawił placeholder [imię] we wszystkich wariantach — myśląc o personalizacji pod konkretnego odbiorcę, nie o gotowym poście masowym.